Świecka, postępowa religia XXI w. (1/4) - Anatomia nowej wiary
Współczesna kultura twierdzi, że wyzwoliła się z religii. W rzeczywistości stworzyła nową - z dogmatami, kapłanami, herezjami i inkwizycją.
Żyjemy w epoce, która twierdzi, że uwolniła się od religii. Że jest “świecka”, “racjonalna”, “naukowa”. Że zostawiła za sobą przesądy, dogmaty i ślepą wiarę.
To nieprawda.
Współczesna kultura nie zlikwidowała religii. Stworzyła nową. Tyle że ta nowa religia nie nazywa się religią. Nazywa się “postępem”, “nauką”, “prawami człowieka”, “sprawiedliwością społeczną”. Ma wszystko, co miała stara religia - dogmaty, kapłanów, herezje, ekskomunikę, spowiedź, pokuty, rytuały, eschatologię, a nawet indulgencje. Brakuje jej tylko jednego: Boga.
A raczej - zamieniła Boga na coś innego. Dokładnie tak, jak opisał to Paweł:
Prawdę Bożą przemienili oni w kłamstwo i stworzeniu oddawali cześć, i służyli jemu zamiast służyć Stwórcy, który jest błogosławiony na wieki. Amen.
- Rz 1:25 (BT)
W tym artykule rozbierzemy tę nową religię na części - element po elemencie. Pokażemy, że to, co udaje “postęp”, jest w rzeczywistości bardzo starą strukturą w nowym opakowaniu.
Dogmaty
Każda religia ma prawdy, których nie wolno kwestionować. Nowa religia też.
Ewolucja jako jedyne wyjaśnienie pochodzenia człowieka. Zmiana klimatu spowodowana wyłącznie przez człowieka. Równość wszystkich kultur, wyborów i stylów życia. Płeć jako konstrukt społeczny. Kwestionowanie któregokolwiek z tych dogmatów nie jest “inną opinią” - jest herezją, za którą grożą realne konsekwencje.
W tradycyjnej religii przynajmniej przyznawano, że dogmaty są kwestią wiary. Nowa religia udaje, że jej dogmaty to “nauka” - co czyni je jeszcze trudniejszymi do zakwestionowania. Bo kto chce być “przeciwnikiem nauki”?
Święte teksty
Stara religia miała Biblię. Nowa ma raporty ONZ, “The Science” (nie naukę jako metodę, ale Naukę jako autorytet, którego nie wolno podważać), wybrane artykuły naukowe (te “właściwe” - bo inne są “pseudonauką”), deklaracje międzynarodowe i manifesty aktywistów.
Te teksty mają tę samą funkcję co pisma święte: definiują ortodoksję, wyznaczają granice dopuszczalnego myślenia i dostarczają cytatów do zamykania dyskusji. “Nauka mówi, że…” działa dziś tak samo jak “Bóg mówi, że…” - kończy debatę.
Kapłani
Każda religia potrzebuje tych, którzy interpretują święte teksty i ogłaszają prawdę ludowi. W nowej religii tę rolę pełnią wybrani naukowcy (nie wszyscy - tylko ci “właściwi”), aktywiści, influencerzy, dziennikarze i celebryci. Mają autorytet nie dlatego, że mają rację, ale dlatego, że zajmują pozycję autorytetu. Kwestionowanie ich to nie debata - to bluźnierstwo.
Herezje
W nowej religii herezją jest: kwestionowanie dogmatów klimatycznych, wyrażanie tradycyjnych poglądów na płeć i seksualność, twierdzenie, że nie wszystkie kultury i wybory są równie wartościowe, mówienie, że istnieje obiektywna prawda moralna, powoływanie się na Biblię jako autorytet.
Heretyk nie jest “kimś, kto się myli”. Jest złym człowiekiem. Jego argumenty nie wymagają odpowiedzi - wymagają potępienia.
Ekskomunika
Starą ekskomunikę zastąpiła cancel culture. Mechanizm jest ten sam: heretyk zostaje wykluczony ze wspólnoty. Traci pracę, platformę, reputację, przyjaciół. Nie dlatego, że popełnił przestępstwo - ale dlatego, że wyrażał “nieprawidłowe” poglądy.
Różnica? Ekskomunika kościelna miała procedurę odwoławczą. Cancel culture nie ma.
Grzech pierworodny
W chrześcijaństwie grzech pierworodny to stan, w którym rodzisz się nie z powodu tego, co zrobiłeś, ale z powodu tego, kim jesteś - potomkiem Adama. W nowej religii grzech pierworodny to również stan, w którym rodzisz się nie z powodu tego, co zrobiłeś, ale z powodu tego, kim jesteś - białym, heteroseksualnym, zamożnym, chrześcijaninem, mężczyzną. “Przywilej” to świecka wersja grzechu pierworodnego - wina, za którą nie możesz nic zrobić, ale za którą musisz pokutować.
Pokuty
A skoro jest grzech, musi być pokuta. W nowej religii pokutą jest: publiczne przepraszanie za poglądy, które kiedyś wyraziłeś. “Sprawdzanie swoich przywilejów” - regularne, rytualne uznawanie swojej winy. Szkolenia DEI (Diversity, Equity, Inclusion) - obowiązkowe sesje “uświadamiające”, które przypominają średniowieczne rekolekcje. Musisz przejść przez nie nie dlatego, że tego chcesz, ale dlatego, że tego wymaga nowa ortodoksja.
Spowiedź
Spowiedź w nowej religii to publiczne wyznawanie przywilejów. “Jestem białym mężczyzną i uznaję, że moja pozycja wynika z systemowej niesprawiedliwości.” “Land acknowledgments” - rytualne wyznanie, że stoisz na “skradzionej ziemi”. To nie jest dialog. To nie jest dyskusja. To jest wyznanie wiary - formuła, którą musisz wypowiedzieć, żeby być częścią wspólnoty.
Różnica wobec spowiedzi chrześcijańskiej? Chrześcijańska spowiedź prowadzi do rozgrzeszenia - wyznasz grzech, otrzymujesz przebaczenie i zaczynasz od nowa. Nowa spowiedź nie prowadzi do rozgrzeszenia. Grzech przywileju jest permanentny. Możesz pokutować do końca życia - i nigdy nie będziesz “czysty”.
Indulgencje
Średniowieczny Kościół sprzedawał odpusty - płaciłeś, a twoje grzechy były “zrekompensowane”. Współczesna wersja? Carbon offsets. Płacisz firmie, a twój “grzech węglowy” zostaje “zrekompensowany”. Lecisz prywatnym odrzutowcem na szczyt klimatyczny - ale kupujesz offsety, więc jesteś “neutralny”. Żyjesz w luksusie - ale płacisz za posadzenie drzew w Afryce, więc sumienie czyste.
Mechanizm jest identyczny: zapłać, a twój grzech zniknie. Luter przybił 95 tez na drzwiach kościoła w Wittenberdze, protestując przeciw handlowi odpustami. Kto przybije 95 tez na drzwiach korporacji handlujących carbon offsets?
Eschatologia
Każda religia ma swoją wizję końca świata. Nowa religia ma katastrofę klimatyczną. “Zostało nam 10 lat.” “Punkt bez powrotu.” “Zagłada gatunków.” “Koniec cywilizacji.”
Tyle że te proroctwa mają pewien problem - ciągle się nie spełniają. W latach 70. straszono globalnym ochłodzeniem. W latach 80. - dziurą ozonową. W 2000 roku - millenijnym bugiem. W 2006 - “mamy 10 lat” (minęło 20). W 2019 - “mamy 12 lat” (minęło 7). Za każdym razem termin mija, świat się nie kończy, a prorocy przesuwają datę i mówią: “Ale TERAZ to naprawdę.”
Fałszywi prorocy apokalipsy nie są niczym nowym. Jezus ostrzegał przed nimi:
Lecz o dniu owym i godzinie nikt nie wie, nawet aniołowie niebiescy, tylko sam Ojciec.
- Mt 24:36 (BT)
Rytuały i święta
Każda religia ma swój kalendarz liturgiczny. Nowa religia ma: Pride Month (czerwiec), Earth Day (22 kwietnia), Black History Month (luty), miesiące “świadomości” na niemal każdy temat. Są marsze, parady, wiece - rytuały publicznego wyznawania wiary. Są symbole: tęczowa flaga, zielona wstążka, pięść. Są gesty: klękanie, podnoszenie pięści.
To nie jest metafora. To jest dosłownie liturgia - zestaw rytuałów, które wyrażają przynależność do wspólnoty i potwierdzają wiarę w jej dogmaty.
Katechizm
Jak każda religia, nowa wiara potrzebuje systemu edukacji, który kształtuje następne pokolenie. Tę rolę pełnią: gender studies na uniwersytetach, szkolenia diversity w korporacjach, programy edukacyjne w szkołach coraz niższego szczebla. Cel jest ten sam co w każdym katechizmie: ukształtować umysł młodego człowieka zgodnie z ortodoksją, zanim zacznie samodzielnie myśleć.
Świątynie
Starą religię uprawiano w kościołach. Nową uprawia się na uniwersytetach i w redakcjach mediów. To tam formułuje się dogmaty, kształci kapłanów i definiuje herezje. To tam decyduje się, co jest “prawdą naukową”, a co “dezinformacją”. To tam produkuje się ortodoksję - a potem eksportuje ją do reszty społeczeństwa.
Demonologia
Każda religia potrzebuje sił zła - abstrakcyjnych potęg, które stoją za cierpieniem świata. W nowej religii te demony to: patriarchat, kolonializm, kapitalizm, systemowy rasizm, heteronormatywność. To nie są konkretne osoby ani czyny - to siły, niewidzialne struktury, które przenikają wszystko i które trzeba nieustannie “demaskować” i “dekonstruować”.
Tak jak średniowieczni teolodzy widzieli szatana za każdym nieszczęściem, tak współcześni aktywiści widzą “systemową opresję” za każdą nierównością. I tak jak nie można było udowodnić, że szatana tam nie ma, tak nie można udowodnić, że “systemu” tam nie ma - bo jest z definicji niewidzialny.
Raj
Chrześcijaństwo obiecuje niebo. Nowa religia obiecuje utopię - świat postkapitalistyczny, postgenderowy, zeroemisyjny, w pełni inkluzywny, wolny od wszelkich “systemów opresji”. Świat, w którym wszyscy są równi, szczęśliwi i “autentyczni”.
Problem? Każda próba budowy raju na ziemi - od rewolucji francuskiej, przez komunizm, po Kambodżę Pol Pota - skończyła się piekłem. Bez wyjątku.
To mówi Pan: Przeklęty mąż, który pokłada nadzieję w człowieku i który w ciele upatruje swą siłę, a od Pana odwraca swe serce.
- Jr 17:5 (BT)
Misjonarze
Stara religia miała misjonarzy, którzy szli na krańce świata z Ewangelią. Nowa religia ma NGO-sy i aktywistów, którzy eksportują swoją ideologię globalnie. Nie pytają, czy dana kultura tego chce. Nie pytają, czy to pasuje do lokalnych wartości. Przychodzą z “prawami człowieka”, “edukacją seksualną”, “równością płci” - i uważają, że robią dokładnie to samo, co robili kiedyś misjonarze chrześcijańscy. Z tą różnicą, że misjonarze chrześcijańscy przynajmniej przyznawali, że niosą religię.
Męczennicy
Każda religia potrzebuje męczenników - tych, którzy cierpieli za wiarę. Nowa religia też ich ma: aktywistów, którzy “stracili wszystko” za sprawę. Ludzi, którzy zostali aresztowani na protestach. Celebrytów, którzy “ryzykowali karierę”, wypowiadając się zgodnie z nową ortodoksją (choć ich “ryzyko” polegało głównie na zyskaniu jeszcze większej popularności).
Wszystko to samo - tylko bez Boga
Widzisz schemat? Nowa religia ma wszystko, co miała stara. Każdy element tradycyjnej struktury religijnej znalazł swój świecki odpowiednik. Dogmaty, kapłani, herezje, ekskomunika, grzech pierworodny, zbawienie, pokuty, spowiedź, indulgencje, eschatologia, rytuały, katechizm, świątynie, demonologia, raj, misjonarze, męczennicy.
Jedyne, czego brakuje, to Bóg. A raczej - prawdziwy Bóg został zastąpiony wieloma fałszywymi bożkami: nauką, postępem, planetą, “właściwą stroną historii”.
W kolejnych trzech artykułach tej serii rozbierzemy konkretne dogmaty nowej religii:
- Część 2: Kim jest człowiek? - ewolucja i prawa zwierząt vs. imago Dei
- Część 3: Nowe przykazania - ekologia, weganizm, tolerancja, determinizm psychologiczny
- Część 4: Pan życia i śmierci - antynatalizm, aborcja, eutanazja
Baczcie, aby kto was nie zagarnął w niewolę przez tę filozofię będącą czczym oszustwem, opartą na ludzkiej tradycji, na żywiołach świata, a nie na Chrystusie.
- Kol 2:8 (BT)